Cygara

Cygarowe rytuały

Letni wieczór z cygarem na Placu Bankowym w Warszawie
Letni wieczór z cygarem na Placu Bankowym w Warszawie

Magia rytuałów

To nie jest tylko o cygarach. Albo raczej to jest wcale nie o cygarach. Rytuały… Wypełniamy ceremoniałami swoje życie jak we śnie… Poranna kawa, niedzielna kolacja, kupowanie pamiątek na wyjazdach, medytacja, modlitwa – oczywiście są rytuały duże i małe, ale lubimy rytuały.

Kochamy te wszystkie czynności, które wypełniają życie treścią, a skoro tak, to i sensem. Kochamy ten łańcuszek działań, słów, odczuć, który pozwala wysłać niekończący się kołowrót myśli na wakacje. Lubimy myśleć, ale czasami chcemy odpocząć nawet od samych siebie.

Wszystkie twórcy reklamy zarzucają nam te haczyk tworząc swoje sprzedażowe rytuały, no ale wiadomo, oni chcą sprzedawać więcej- ale czego chcemy my sami?

Harmonia

Ja lubię rytuały. Ja też uwielbiam ten stan przewidywalności, kiedy wszystkie myśli układają się w ciąg krystalicznej jasności co nastąpi za chwilę, kiedy bez poczucia winy można ukryć się w najlepszej kryjówce świata, czyli w samej sobie i jednocześnie pozostać tu i teraz. No właśnie, nareszcie można zrzucić z siebie odpowiedzialność za przeszłość i za przyszłość.

Cygarowe rytuałyTak naprawdę to jest bardzo proste przeżywać tylko ten jeden prawdziwy moment, zawsze umiejscowiony w teraźniejszości, takie proste i takie ulotne, dokładnie jak dym z cygara. Przeżywać ten moment, kiedy nie trzeba uciekać pędząc od przeszłości, często bez klarownej wiedzy w co się pakuję goniąc przyszłość.

Rytuał jest jak most

Rytuał jest jak most, który nie tylko łączy dwa brzegi „przed” i „po”, ale też pozwala na chwilę zniknąć z ekranów matrycy i być „teraz” ale też… nigdzie. Czysta kartka, czysty moment prawdy podtrzymywany celebracją powtarzalności. Można taką kartkę wypełnić, można zostawić pustą, ale i tak będzie się bogatszym o jeszcze jedno przeżycie.

Ja naprawdę lubię rytuały. Jednak rytuały stwarzają okazję; nie wypełnią pustki, nie wymyślają kolejnej myśli i nie podpowiadają co mamy czuć – to może zrobić tylko ta osoba na moście. Ale na razie dajmy tej osobie zanurzyć się w rytualnym spokoju chwili pomiędzy: chwili bezruchu, chwili bez czasu, chwili, którą z taką lekkością możemy stworzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *