Podróże

Harleyem Po Hiszpanii

Elena Tronina - Mandale - Wystawa - Jack's Motorcycles Service Parts Garage
Wystawa mandali połączona z otwarciem sezonu motocyklowego w Jack’s Motorcycles Service Parts Garage w Warszawie

Niezależność stała się jednym z totemów naszej rzeczywistości. W dążeniu do niezależności i bycia samodzielnym, staramy się zapomnieć i udawać, że nikt inny nam nie jest potrzebny.

Bycie niezależnym i samowystarczalnym już nie jest tylko modnym. Jeżeli chcesz „zaistnieć” – to takim być musisz. Jeżeli przyznajesz się, że potrzebujesz wsparcia, to jesteś słabeuszem, niedającym sobie rady nieudacznikiem. Prawdziwy twardziel lub twardzielka nie potrzebują nikogo, poradzą sobie ściskając zęby z zaciętym wyrazem twarzy– i takie plakaty filmowe lubimy.

Twardość nie wymaga samotności

Boimy się używać słowa „zależność”, które nabiera jednoznacznie negatywnego znaczenia, ponieważ, mimo głoszenia, że nikt inny nam nie jest potrzebny, jednocześnie boimy się skazania na banicje i odsunięcia od blasku sukcesu, którym promieniu każdy post na FB. Mówienie, że czuje się z kimś łączność, że potrzebny tobie uścisk, obecność ludzi życzliwych – staje się, jeżeli nie wstydliwym, ale nieco krępującym tematem. Ale wiatr, który wieje w twarz filmowym twardzielom, często łamie serce i wypacza duszy prawdziwym ludziom w prawdziwym życiu.

Twardość wcale nie wymaga samotności, tak naprawdę potrzebujemy o wiele więcej twardości, że by być z tymi wszystkimi ludźmi wokół nas – ludźmi, których rozpaczliwie potrzebujemy. Potrzebujemy, żeby zapytali, czemu płaczemy, kiedy widzą łzę w twoim oku, potrzebujemy, żeby pomilczeć razem, kiedy potrzebujemy chwilę spokoju, potrzebujemy, żeby podali rękę, żeby pomóc się podnieść, lub po prostu uśmiechnęli się do nas, żeby dać znać, że ten kolejny dzień będzie dobry…

Samotność

Elena Tronina - Harley - Hiszpania
Wyprawa Harleyem do Hiszpanii

Samotny człowiek jest nieszczęśliwy, a nieszczęśliwy człowiek kupuję więcej. Nieszczęśliwy człowiek jest podatny na manipulacje i jest mu prościej wmówić, że jest otoczony murem. Jest o wiele prościej zastraszyć takiego człowieka i zmusić do wierzenia, że nic nie znaczy i nic nie może. Jeżeli dla kogoś to jest dobre, to na pewno nie dla tego człowieka. Korporacji wypaczyli znaczenie „team spirit” i teraz nawet „duch grupy” kojarzy się z czymś sztucznym i wymuszonym.

Podróż zmienia

Ale wystarczy wyruszyć w podróż. Tam odczujesz ten prawdziwy wiatr, który nie niszczy, ale wyłuszcza prawdę i rozwiewa wymyślone mury. Tam, w podroży musisz iść do przodu, ale nie jest wstyd odwrócić się i spojrzeć do tylu- ponieważ sprawdzasz, czy inni sobie dają radę. Tam, w podroży, nie omijasz kogoś w tarapatach obojętnie, tylko zatrzymujesz się, żeby pomoc, dlatego, że wiesz, że za zakrętem, może być kolejny, w który tym razem możesz nie wpasować się. Tam, w podróży dowiadujesz się, że najlepszy pasażer, to jest ten, którego nie czuje się. I zadajesz sobie pytanie, a czy to nie jest dokładnie tak jak w życiu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *